środa, 29 maja 2013

Nero- 29.05.11 (*)

Tym razem nie będzie kolejnej notki o postępach sztuczkowych, kolejnych obrożach itp...
Ten post będzie o psie, dzięki któremu poznałam masę wspaniałych ludzi, nauczyłam się co to znaczy współpraca z psem...
Nero...
Był w typie spanielka, taki o jakim zawsze marzyliśmy...
Tak bardzo przypominał nam poprzedniego psiaka, który też był w typie, też czarny, o takim samym imieniu... I zginął w ten sam sposób (fatum?).
To z Nerkiem spędziłam cudowne 2 tyg w Rynie, wśród ludzi tak samo zbzikowanych na punkcie psów, to z nim wraz z Kasią i Naną przemierzaliśmy pół Wawy w poszukiwaniu jednego sklepu, z nim spędzałam długie godziny na nauce sztuczek. Uczyliśmy się wzajemnie- on uczył mnie cierpliwości, ja próbowałam uczyć go sztuczek.
Fakt, czasami byłam zła na tego psa, wkurzałam się o byle co...
Teraz z perspektywy czasu widzę jakie to było głupie...
Ten pies był niemalże idealny...
Był...
29.05.11... Nie zapomnę tej daty...
Dzień jak co dzień...
Pobudka, szkoła... A po szkole okropna wiadomość- Nerka potrącił samochód...
Nie ma go już...
Nie wiem jak przetrzymałam tamten dzień...
To była jakaś wielka masakra... Wszystko go przypominało, wszędzie jeszcze były jego rzeczy...
Po kilku dniach, żeby nie myśleć o tym zaczęłam przeglądać ogłoszenia o psach...
Może to było trochę egoistyczne ale choć na chwilę mogłam o tym wszystkim zapomnieć, oderwać się...

Dziś mija rok.
Staram się wspominać go z uśmiechem, choć czasami bywa ciężko.
Nero na pewno mnie zmienił, nigdy go nie zapomnę...







sobota, 25 maja 2013

Babeszjoza

Chic ma babeszjozę...
Dziś udało nam się jeszcze ściągnąć weta do lecznicy chodź już było po godzinach pracy.
Wyniki krwi złe, bardzo złe.
Płytki w których norma wynosi 150-400 u Chica wynosiły 8.
Reszty nawet nie dało się określić.
Choroba trwa już z 3-4 dni.
Chico dostał 4 zastrzyki (surowicę, lek p.krwotoczny). Jutro powtórka z rozrywki...
Gdybyśmy zbagatelizowali sprawę (objawy nie były jakieś szczególnie niepokojące i wskazujące na tak poważny stan- apatia, mniejszy apetyt, senność) i pojechali w poniedziałek, zapewne nie byłoby już co ratować Sad

czwartek, 23 maja 2013

Ohmydog!

Dziś pochwalimy się naszymi szeleczkami z ohmydog :D
Z czystym sercem mogę polecić tą firmę.
Szelki są bardzo starannie wykonane, nie ma się do czego przyczepić :)
Podszyte miękką, szybkoschnącą pianką.
Fanpage -> link do fanpage firmy
Strona internetowa firmy





I na modelu ;)
 


 
 

środa, 15 maja 2013

PSFZ- warsztaty

Serdecznie zapraszamy na warsztaty organizowane przez Polskie Stowarzyszenie Fotografów Zwierząt!
Więcej info na str:
http://www.psfz.pl/warsztaty-fotografii/

  • Podstawowy kurs obsługi i wykorzystywania potencjału lustrzanek i zaawansowanych aparatów cyfrowych:
Warsztaty fotografii psów
  • Kurs obróbki cyfrowej zdjęć:
Warsztaty obróbki cyfrowej zdjęć
  • Specjalna dwudniowa edycja warsztatów:
Warsztaty fotografii zwierząt PSFZ

wtorek, 14 maja 2013

Trio!

Czasami ciężko jest ogarnąć 3 psy aczkolwiek patrząc na ich wspólne zabawy, bieganie (a raczej to drugie bo zabawą ciężko to nazwać) człowiekowi od razu poprawia się humor :D
Kto by się spodziewał, że Cezar, 8 latek, podczas jedzenia kości będzie miał taką cierpliwość do Chica? Z Dorą zdarzają mu się spięcia podczas jedzenia, na Chica tylko od czasu do czasu warknął. Młody go obskakiwał z każdej strony, podgryzał, szczekał a Cezar nic... Anioł ;)
Za to Dorka próbuje nawiązać kontakt z Chicem, coraz nawet się pobawią ;)



Chic poczuł się pokrzywdzony, że jak to, Cezar ma kość a on nie?! I zaczął dyskutować :lol:






W końcu wymyślił, Cezar ma kość a on...patyk :D Cezar tylko patrzy z politowaniem na dzieciaka :D




Pozowanko :D




Chic postanowił poskarżyć się ,,mamusi"


Próba ustawiania 3 psów, mizerna jak widać...


I Dorka ;)
 

I dowód cierpliwości Cezara :D