niedziela, 5 czerwca 2016

Naturea


Jakiś czas temu zostaliśmy wybrani na testerów karmy Naturea.
Już na samym początku należy się wielki plus dla firmy za skład paczki do testowania:
W skład wchodziło:
* 2kg karmy Regional Small Breed
* 150g karmy Atlantica
* Mokra karma Chicken with turkey
* Mokra karma Chicken with tuna and salmon
* 100g karmy Adult Jagnięcina

Jak widać paczka była spora a ilość taka, że dało się odpowiednio przetestować.

Na pierwszy ogień poszła mokra karma.

Opakowanie dość oryginale ponieważ przyzwyczaiłam się do puszek czy saszetek. Tu otrzymujemy kartonowe opakowanie. Niby fajnie ale chyba bałabym się wziąć taką puszkę w podróż, spakować gdzieś do torby :) Jednak zawartość... Po otwarciu nie mogłam wyjść z podziwu. Karma pachnie jak ludzki pasztecik, normalnie siedziałam i ją wąchałam :D Miła odmiana po karmach na zapach której aż człowieka odrzuca. Oprócz mięsa było widać kawałki warzyw więc wielkie wow. Psy były zachwycone (ja też :P gdybym nie wiedziała, że to psie żarcie myślę, że sama bym się skusiła żeby tego spróbować :P)
Cena jednej takiej ,,puszki" (kartonika?) to ok.6zł. Jako, że moje psy rzadko dostają mokre nie jest to jakoś mega dużo aczkolwiek u nas po wymieszaniu z ryżem idzie to na jeden raz ;)

Karma sucha (brak zdjęć niestety gdyż jeszcze przed zrobieniem ich pudle zdążyły się dobrać do opakowania i je rozwalić :P tak, karma była prawie w całym pokoju :P)

Skład:
51% Kurczaka (zawiera 38% odwodnionego kurczaka i 13% świeżego kurczaka bez kości), 27% słodkich ziemniaków, tłuszcz z kurczaka, lucerna, siemię lniane, sos z kurczaka, olej z łososia, minerały, witaminy, sproszkowane jaja, glukozamina (min. 800mg/kg), metylosulfonylometan (min. 800mg/kg), siarczan chondroityny (min. 550 mg / kg), fruktooligosacharydy, jabłka, marchewki, pomidory, szpinak, babka płesznik, owoce dzikiej róży, rumianek, korzeń łopianu, mięta, nagietek, wodorosty, żurawina, mniszek lekarski, anyż, kozieradka, ekstrakt z juki, tymianek, majeranek, oregano, pietruszka, szałwia.


 To chyba jedyna karma na którą Chi chciał pracować! Pod tym względem Chi jest baaardzo wymagający, nie będzie się wysilał za byle co. A tu taka niespodzianka. Co prawda dla nas ciut granulki za małe były:







Chico oszalał na punkcie tej karmy. Inne moga stać cały dzień w misce a ta znikała od razu. Żadnych rewolucji żołądkowych nie było, kupy po niej też o dziwo były staaasznie małe. Gdyby nie cena na pewno byśmy zakupili większą ilość (2kg to koszt prawie 60zł, przy 2 psach to dla mnie mega wysoki koszt).

Ogółem karma baaardzo na plus, skład super, psy oszalały. Jedyny minus to cena.
Baaardzo polecamy :) zapewne kiedyś jeszcze zakupimy nawet i na smakołyki :)
A Wy testowaliście tą karmę? Jak Wasze odczucia?

2 komentarze:

  1. Jeszcze nie słyszałam o tej karmie, ale wygląda bardzo ciekawie! Jak już skończy nam się husse to może w nią zainwestujemy. Ciekawy pomysł z kartonikami, choć ja chyba wolę najzwyklejsze puszki :)

    Pozdrawiamy,
    karelowokolorowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze powiedziawszy kosmiczna cena zabija. Gdybym wygrała w totka pewnie młodemu bym ją mogła kupować na luzie. No ale cóż, za skład, witaminy się płaci. No ale opakowanie, design mają świetny, taka prostota się najlepiej prezentuje. Na mokrą karmę wolałabym mieć jednak chyba puszkę, głównie ze względów bezpieczeństwa :D
    Pozdrawiamy, Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń